SFERA MIĘDZYLUDZKA
Jedna z reguł negocjacyjnych głosi:
Pokaż drugiej stronie,
że pomimo różnic interesów wiele was łączy.
Realizacja tej reguły, to stosowanie techniki odzwierciedlania. Nie należy jej utożsamiać z bezmyślnym naśladownictwem drugiej strony (np.: on się drapie po głowie, to i ja czynię podobnie) lecz szukaniem podobieństw na następujących poziomach: norm społe-czno-obyczajowych, języka, intonacji głosu, gestów.
Normy społeczno-obyczajowe. Wyobraźmy sobie sytuację, że delegacji negocjatorów do Iranu przewodniczy kobieta. Kultura tego narodu inaczej postrzega rolę kobiet i uczynienie z niej osoby decyzyjnej odebrane by było zapewne jako złamanie dobrych obyczajów. Zupełnie inaczej podobny podział kompetencji zostanie odebrany w sferze kultury europejskiej. Między innymi konformizm wobec norm społecznych decyduje o wyglądzie instytucji, naszym ubiorze, itp.
Kilku przedstawicieli pracodawców mówiło nam, że jeżeli chcą zwiększyć prawdopodobieństwo pozytywnego kontaktu ze stroną pracobiorców to rozluźniają krawaty, zabierają ze sobą gatunki papierosów nie odbiegające od przyzwyczajeń drugiej strony. Kilka lat temu jeden z polityków w audycji telewizyjnej mówił o konieczności pomocy społecznej dla ludzi ubogich. Jednocześnie obok niego leżała paczka jednych z droższych gatunków papierosów. Po programie odebrano szereg telefonów od widzów zbulwersowanych wizerunkiem polityka - zarzucano mu brak wiarygodności albowiem, w ich opinii, człowiek ów co innego głosił, a co innego czynił.
Niektórzy przedstawiciele firm prywatnych startujący w przetargach publicznych przesiadają się ze służbowych BMW w Polonezy, a jadąc na rozmowy do firm niepaństwowych dokonują odwrotnego zabiegu. Jesteśmy nie tylko niewolnikami swoich oczu, ale także i poglądów.
Kompetencje językowe. Z racji naszego przygotowania zawodowego rzadko kiedy udaje się nam porozumieć z lekarzami czy prawnikami w momencie, gdy zaczynają się posługiwać językiem fachowym. W sytuacji negocjacyjnej, gdy jedna ze stron używa języka fachowego, a druga nie zna się na tej problematyce, to trudno będzie dojść do pozytywnych ustaleń. Zdarza się, że celowo zostają przywołani eksperci, by zbić argument oponentów, a przy okazji nadać sobie odrobinę prestiżu. Jeżeli przed podjęciem rozmów nie poinformujemy innych o udziale fachowców, to nasz zabieg może zostać odebrany jako próba manipulacji, co w konsekwencji może grozić zerwaniem rozmów. Zasada odzwierciedlania głosi:
Używaj słów zrozumiałych dla drugiej strony, używaj sformułowań konkretnych a nie ogólnych, nie używaj sformułowań ?może”, ?wydaje się”.
Tempo i siła głosu. Jedni mówią bardzo szybko, inni wolniej cedzą poszczególne słowa. Przy tych pierwszych przyśpieszamy tempo mówienia, przy drugich zwalniamy. Nie chodzi przy tym o wierne naśladownictwo lecz dostosowanie intonacji w najważniejszych dla nas kwestiach, po to by skupić na nich uwagę partnera. Równie skutecznym może okazać się działanie odwrotne głośno vs. cicho. Jeden z handlowców podzielił się następującym doświadczeniem:
Nagle zrobiła się straszna wrzawa, a ja właśnie miałem zacząć mówić. Chciałem ich przekrzyczeć ale bez rezultatu. Zrezygnowany zacząłem mówić cicho i zauważyłem, że z każdą chwilą coraz więcej osób zaczyna mnie słuchać. Do dnia dzisiejszego nie wiem, co odegrało ważniejszą rolę przy podpisaniu kontraktu - czy to ?co” mówiłem, czy też ?jak” to robiłem.
Tego typu pewności nie uzyskamy bez informacji słuchaczy, a to zdarzenie pokazuje, że nie ma Jedynie słusznych” sposobów postępowania. Recept należy poszukiwać we własnym doświadczeniu i refleksji nad tym, co było skutecznym w danych uwarunkowaniach sytuacyjnych.
Łatwo jest powiedzieć komuś ?mów wolniej lub szybciej”. Nasze przyzwyczajenia czy też cechy osobnicze mogą uniemożliwiać realizację pewnych czynności. W takich sytuacjach odzwierciedlamy daną cechę na innej płaszczyźnie np.: wolniej podajemy dokumenty, szybciej wstajemy od stołu, itp.
Szczególnie wtedy, gdy zabieramy głos jako któryś z rzędu, gdy mija kolejna godzina rozmów i zmęczenie daje się wszystkim we znaki, to skupiamy uwagę poprzez np.: mocniejszą intonację głosu pamiętając o zasadzie - im krócej, tym lepiej.
Mowa ciała. W latach pięćdziesiątych XX wieku rozwinęła się metodyka diagnozy stanów psychicznych w oparciu o ?mowę ciała” danej osoby. Stworzono listę gestów, mimiki twarzy, ruchów gałek ocznych, itd, służące diagnozie postawy pacjenta w danym momencie. Uważano, że odpowiednie modelowanie pracy ciała może stanowić skuteczną terapię w przypadku niektórych chorób psychicznych. Doświadczenia psychiatryczne zaczęto przenosić - często bezkrytycznie - na inne wymiary życia codziennego.
