SATYSFAKCJA W NEGOCJACJACH
Typowym stwierdzeniem nałogowych palaczy jest - ?Tyle sobie w życiu odmawiam, to przynajmniej sobie popalę”. Przykład ten ilustruje jeden z mechanizmów psychologicznych, pozwalający ludziom znajdować sobie uzasadnienia dla sprzecznych postaw i zachowań - redukcję dysonansu poznawczego. ?Dysonans poznawczy jest stanem napięcia” który występuje wtedy, gdy dana osoba posiada jednocześnie dwa elementy poznawcze (idee, postawy, przekonania, opinie), które są psychologicznie niezgodne za sobą. Innymi słowy, dwa elementy poznawcze są w dysonansie, jeżeli wtedy, gdy rozpatruje się tylko te dwa elementy, z jednego z nich wynika przeciwieństwo drugiego. Ponieważ występowania dysonansu poznawczego jest przykre, ludzie są motywowani do redukowania go.”15
Wróćmy do przytoczonego stwierdzenia ?palacza” - z jednej strony jest on zazwyczaj świadom szkodliwości nałogu i napięcie z nim związane redukuje poprzez uzasadnianie przyjemnościami życia. Taka postawa jest najzupełniej ?normalna” - z wyjątkiem masochistów - albowiem obrazuje odruch redukcji obawy związanej z samo-unicestwianiem się. Oczywiście rzucenie palenia byłoby działaniem najbardziej racjonalnym, tylko jak to zrobić?!
Istotnym jest jeszcze jeden wątek teorii dysonansu16. Otóż człowiek bywa przedstawiany niekiedy, jawi się sam sobie, jako istota podejmująca racjonalne decyzje. Nie należy tego wykluczyć, ale znacznie częściej ludzie są istotami skłonnymi do racjonalizacji.
Człowiek nie jest motywowany do tego, by mieć rację w danej sprawie, ile do tego by mieć przekonanie, o posiadaniu takiej racji.
Niejednokrotnie uczestniczymy w całym procesie negocjacji - od fazy przygotowań do ostatecznych ustaleń - i bywa, że jej uczestnicy nie realizują wcześniej wytyczonych celów. Paradoksalnie jednak lekceważenie ważności stanowiska, którego nie udało im się zrealizować służy im do odzyskiwania szacunku dla samych siebie. Mówi się przy takich okazjach np.: ?No tak, zamówienie jest mniejsze niż zakładaliśmy, ale za to wykosiliśmy konkurencję!”. Negocjatorzy będą zwykle zniekształcać przebieg procesu rozmów redukując go o te elementy, które kolidują z ich wcześniejszymi wyobrażeniami o samych sobie.
Przystępując do rozmów zakładamy zwykle poziom zadowalających nas ustaleń, np.: za sukces uznajemy sprzedaż samochodu za cenę 20000 zł w terminie jednego miesiąca. Realizacja zadania na
” ?Uczucie przykrego napięcia spowodowane informacją, która jest sprzeczna z naszym wyobrażeniem siebie jako osoby rozsądnej i sensownej, nazywa się dysonansem poznawczym. (…) Redukcja dysonansu dokonuje się w oparciu o trzy podstawowe sposoby: a) zmianę naszego zachowania - tak, aby było ono zgodne z dysonansowym elementem poznawczym, b) przez uzasadnienie naszego zachowania - zmieniając jeden z elementów poznawczych tak, aby był on mniej sprzeczny (a zatem bardziej zgodny) z zachowaniem, c) przez uzasadnienie naszego zachowania - dodając nowe elementy poznawcze, które są zgodnie z zachowaniem i je wspierają”.
Na przełomie lat osiemdziesiątych prowadziliśmy firmę zajmującą się produkcją i sprzedażą konfekcji damskiej. Ceny naszych wyrobów były stosunkowo wysokie - przeciętna cena kostiumu kąpielowego wynosiła 3 000 zł, a przeciętne miesięczne wynagrodzenie ok. 6 600 zł. Jeżeli jednak klient zaczynał się targować, to z reguły kupował towar za mniejszą cenę. Pewnego dnia pojawiła się klientka i po serii standardowych pytań dotyczących jakości wyrobu, zapytała - ?ile płacę?”. Pada odpowiedź ?4 000 zł”. ?Dziękuję. Proszę zapakować.” Zapłaciła, a my po chwili refleksji, zaczęliśmy być źli na siebie - ?Dlaczego nie powiedzieliśmy 5 000. zł. Przecież mogła kupić za więcej!”.
Ten przykład ilustruje uniwersalny mechanizm uzyskiwania satysfakcji w negocjacjach - jest ona nam dana, gdy osiągamy swoje cele po choćby krótkiej ?walce”, wymianie argumentów i wzajemnych ustępstw.
Jedno z największych rozczarowań w procesie negocjacji wynika z faktu, gdy druga strona zawsze mówi TAK.
Osoby redukujące dysonans potrzebują ku temu jakiejś przesłanki - w tym przypadku jest nią uruchomienie procedury targowania. Jeżeli ?coś” można uzyskać bez wysiłku, to traci ono swoją atrakcyjność. W jednym z eksperymentów zaproponowano studentom uczestnictwo w kursie umiejętności studiowania, który obiecywał więcej niż to było w rzeczywistości. Uczestnicy ?bezużytecznego” kursu znacznie wyżej oceniali swoje dokonania niż osoby w kursie nie uczestniczące17. Jeżeli uzyskanie celu związane jest z pewnymi trudnościami - w negocjacjach jest nimi targowanie się - to jego atrakcyjność wzrasta.
W jednym z przedsiębiorstw obserwowaliśmy proces negocjacji płacowych. Jedna ze stron konfliktu stale urażała godność drugiej strony pomimo, iż zaakceptowanie stanowisk nie naruszało jej interesów. Nie doszło do ustaleń i przez ponad dwa tygodnie trwał strajk pracowniczy. Wprowadzenie mediatora doprowadziło do porozumienia, które mogło zostać podpisane znacznie wcześniej przy minimalnych kosztach obu stron. Kolejny zatem wymiar osiągania satysfakcji w negocjacjach dotyczy stosunków interpersonalnych pomiędzy stronami.
Jeżeli prowadząc negocjacje nie damy drugiej stronie satysfakcji chociaż na jednym z trzech poziomów - celów, ustępstw, kontaktów interpersonalnych, to znacznie trudniej będzie wrócić do rozmów. Kolejna zasada negocjacji to ?nie pal za sobą mostów”. Powtórny kontakt jest wtedy możliwy, gdy występuje chociażby ?cień” interesu do zrealizowania - i druga strona przystąpi do niego z pamięcią wcześniej odniesionej satysfakcji.
